FORUM ROWEROWE LUDZI Z PASJĄ :)  Strona Główna FORUM ROWEROWE LUDZI Z PASJĄ :)
NIE TYLKO ROWEROWĄ ;)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Nasz patron
Autor Wiadomość
Jurek S
Administrator


Dołączył: 26 Mar 2016
Posty: 1204
Wysłany: 2017-01-08, 12:37   Nasz patron

Nina na FB przypomniała, że dzisiaj mamy urodziny naszego patrona. :-D Tak naprawdę niewiele o nim wiemy. Przede wszystkim to co funkcjonuje w przestrzeni publicznej, że oddał życia za współwięźnia. A nasz Maksymilian działał naprawdę na bardzo szerokiej płaszczyźnie religijno-społeczno-politycznej. Nie będę się wymądrzał bo sam takiej wiedzy nie mam i nie chcę tu przytaczać cytatów od wujka Google, ale ostatnio wpadł mi w oczy ciekawy artykuł jak ojciec Kolbe bardzo mocno nazywał i pokazywał zagrożenie jakie płynie ze strony masonerii uznając ją za największe zagrożenie dla Kościoła i społeczności. W swoim czasie był juz mocno krytykowany i tylko ze smutkiem można zadawać pytania co dzisiaj powiedzieliby ówczesni krytykanci.
Mamy naprawdę bardzo mocnego patrona, ale chyba jak na razie to traktujemy go tylko jak szyld. :-P
Ostatnio zmieniony przez Jurek S 2017-04-02, 09:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
Dariusz 


Dołączył: 29 Mar 2016
Posty: 231
Wysłany: 2017-01-10, 20:16   

Rozwijając ten temat można by rzec że faktycznie klub rowerowy Maksimum z takim patronem jak św Maksymilian Kolbe to naprawdę szczytny i nie byle jaki kierunek działania patrząc na takie wartości jak promowanie aktywności fizycznej, tradycji naszej wiary, kultury. Od razu skojarzyło mi się to po wczorajszych uroczystościach jakie miały miejsce między innymi w Katedrze, związanych z powstaniem w czasach zaborów Towarzystwa Gimnastycznego Sokół. Kolebką tej organizacji był Lwów z zaboru austro węgierskiego, tak ten Lwów to którego chcemy pojechać. Podstawowym jakby zadaniem Sokoła było promowanie tężyzny fizycznej ,sportu. Sięgając jednak głębiej organizacja stawiała sobie za cel na zasadach pracy organicznej obronę polskości poprzez aktywna działalność na polu nie tylko sportu, ale przede wszystkim wiary, kultury, historii. Stad był tu zauważalny głęboki postęp na tych wszystkich płaszczyznach. To właśnie członkowie Sokoła w przyszłości zasilili szeregi Armii Błękitnej sformowanej we Francji w czasie I wojny św., brali udział w powstaniach Wielkopolskim i Śląskich.
Na pierwszym miejscu była tu stawiana przede wszystkim dyscyplina, nie tolerowano pijaństwa, ogółem szeroko pojęte wartości
Tak sobie myślę, że przecież u nas do klubu te wszystkie wyznaczniki idealnie powinny pasować. Żyjemy co prawda w czasach gdzie Polska jest wolnym krajem, ale mamy inne zagrożenia w postaci kreowania w zyciu na co dzień na modłę z zachodu stylu życia opartego na zaprzeczaniu istnienia Boga, albo interpretowania dogmatów wiary w taki sposób w jaki niektórym najlepiej by odpowiadał, zacieraniu tradycji, historii. Dzisiaj często pojawia się stwierdzenie jestem już nie Polakiem, ale Europejczykiem.
Bardzo często słyszę w dyskusjach na temat kościoła takie uwagi czy celibat u księży ma sens, albo jak dla mnie kontrowersyjny temat czy komunię powinno się przyjmować na stojąco, czy klęcząco, moim zdaniem na klęcząco, w końcu przyjmujemy tutaj Ciało Samego Chrystusa i klęcząc wyrażamy wobec Niego szacunek. W końcu Chrystus Jest też Naszym Królem.
I na koniec czy faktycznie działając w tym klubie nie powinniśmy trochę więcej dawać tu od siebie, a nie jak napisał Jurek traktujemy naszego patrona jedynie za sam szyld. Jak na razie z tego co widać forum dosłownie totalnie zamarło, nic się nie dzieje, nikt nic nie pisze. Już nie mówię o samej jeździe rowerem, bo pogoda jest jaka jest, no ale sa jeszcze możliwości wspólnych spotkań, dzielenia się Słowem Bożym, wyjścia np do kina, miejsca kultur itd. No chyba że faktycznie nikt już nie ma na nic czasu, każdy jest zabiegany, zamknął się w kręgu jedynie swoich najbliższych, swoich własnych spraw a klub traktowany jest jedynie na doczepkę gdzie kiedyś się tam spotkamy na wiosne, albo i z niektórymi w lecie i tak do kolejnego zamknięcia sezonu na jesień, lub zimę :-P
 
     
Jurek S
Administrator


Dołączył: 26 Mar 2016
Posty: 1204
Wysłany: 2017-01-11, 21:36   

Tak sobie myślę, że ważne jest żebyśmy nie przegapili sposobności do czynienia dobra. Czasami trochę żyjemy tak z dnia na dzień. Bo praca, dom, współmałżonek, dzieci, jakies plany, a i chciałoby się tak zwyczajnie odpocząć. I mijają dni, miesiące, mija rok (chyba taka piosenka była :-P ) i ciągle nie mamy czasu na coś więcej. I ciągle nas nie ma tam gdzie może ktoś naszej obecności oczekuje. Piszę w szerokim aspekcie, nie tylko naszych spraw rowerowych. Nasza wspólna znajoma Bogusia Sarnowska (z Parczewa) napisała taki wiersz, którego fragment z komentarzem przytoczyłem na FB. I trochę mi się on przypomniał właśnie w kontekście naszych (nie)obecności. :-)

dni zmieniają się...
w miesiące
w lata

gdyby nie pokora
trudniej by było
znosić nieobecność

wielowymiarowość
naszych emocji
skryła się w wierszach

odnajdujesz tam siebie
i cząstkę nas
odkrywasz w smutku
piękno...
(taka moc i siła poezji)

może kiedyś
odrobisz swoją lekcję
nieobecności
BS

Czytam to dwojako - jako nieobecność, która pojawia się w moim życiu (odejście, śmierć) ale także jako moją nieobecność w życiu innych ludzi. Może tam gdzie Bóg mnie posyła, a ja z wygody nie chcę, boje się, znajdę sobie każda wymówkę żeby nie być.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

phpBB by przemo  
Strona wygenerowana w 0,018 sekundy. Zapytań do SQL: 8